Imprezka urodzinowa odbyła się wczoraj (sobota 18.01) u Cioci Gosi ze względu na większy pokój i większy stół mieszczący 15 osób - DZIĘKUJEMY:)) .
Startowaliśmy o 14.00. Goście stawili się punktualnie ( no były małe wyjątki :).
Najpierw życzonka i prezenty. Całusów było masa!!
Na pierwszy rzut poszli Ciocia Madzia i Wujek Piotrek
Druga z życzeniami była Ciocia Gosia i Janek
Sweet focie z ciociami muszą też być :))
Następnie Dziadzia Michał :)
Pianinko i gitarka ze Świnką Peppą od Babci Ewy i Dziadzia Zdzisia :)
Kolejne życzenia od Wujka i Prababci Franciszki
I kolejne sweet zdjęcie :)
Po życzonkach wszyscy zjedliśmy przepyszny obiadek. Antoś grzecznie siedział i się bawił.
A na stole czekało małe podziękowanie dla przybyłych gości, które mama sama zrobiła - a taka mama zdolniacha - pudełeczko ze słodkim cukiereczkiem ( jak ktoś zainteresowany, można zamówić :)
Chwilka przerwy, pogaduszki i czas na torcik i kawkę.
Tatuś też się dobrze bawił :))
Torcik bezowo - kawowy w kształcie Sówki z Parauszka zamówiliśmy u naszej zaprzyjaźnionej koleżanki Moniki. MONIU DZIĘKUJEMY BARDZO , był piękny i przepyszny!!
( Jak ktoś będzie chciał zamówić, to prosimy o kontakt prywatnie, torciki przeróżne i przepiękne - na każdą okazję).
Antosiowi torcik bardzo się spodobał , tak że rączki do niego wyciągał :)
Wyciągnął i urwał nóżkę , a co tam :)
Ignaś grzecznie siedział u Wuja Piotrka na kolanach :)
Wszyscy śpiewali sto lat i wznieśli toast za Antosia
no i wspólnie z mamą i tatą zdmuchnął pierwszą świeczuszkę!
Po toaście i torciku przyszła kolej na ,, wybieranie tego magicznego przedmiotu z którym niby ma iść przez świat " ( dodam że Ignaś na roczek chwycił różaniec, czy to coś będzie znaczyło to nie wiem, ale na razie się nie zapowiada , aniołkiem to on nie jest!! )
Idziemy, idziemy i......
chwycił długopis :) będzie PISARZEM :) może lepiej mu będzie szło pisane bloga niż mamusi :))
drugi był......różaniec :) pewnie to przez koraliki, bo kto się nie lubi nimi bawić
no oczywiście jak Antoś wybierał to Ignaś nie chciał być gorszy i wybrał sobie kluczyk :)) i dziecko zadowolone z wyboru.
Zabawa trwała i trwała. Trochę wygłupów z Ciocią Madzią i Wujkiem Piotrkiem, zabawy i wspólne foteki :)) będą wspomnienia za kilkanaście lat.
I tak oto zakończyliśmy ten wspaniały dzień.
Ciał.




































