niedziela, 19 stycznia 2014

PIERWSZE URODZINKI ANTOŚKA

17.01.2014 r. Antoś skończył roczek.
Imprezka urodzinowa odbyła się wczoraj (sobota 18.01) u Cioci Gosi ze względu na większy pokój i większy stół mieszczący 15 osób - DZIĘKUJEMY:)) .
Startowaliśmy o 14.00. Goście stawili się punktualnie ( no były małe wyjątki :).

Najpierw życzonka i prezenty. Całusów było masa!!

 Na pierwszy rzut poszli Ciocia Madzia i Wujek Piotrek


Druga z życzeniami była Ciocia Gosia i Janek


Sweet focie z ciociami muszą też być :))



Następnie Dziadzia Michał :) 


Pianinko i gitarka ze Świnką Peppą od Babci Ewy i Dziadzia Zdzisia :)


Kolejne życzenia od Wujka i Prababci Franciszki


I kolejne sweet zdjęcie :) 


Po życzonkach wszyscy zjedliśmy przepyszny obiadek. Antoś grzecznie siedział i się bawił.




A na stole czekało małe podziękowanie dla przybyłych gości, które mama sama zrobiła - a taka mama zdolniacha - pudełeczko ze słodkim cukiereczkiem  ( jak ktoś zainteresowany, można zamówić :) 


Chwilka przerwy, pogaduszki i czas na torcik i kawkę.





Tatuś też się dobrze bawił :))




Torcik bezowo - kawowy w kształcie Sówki z Parauszka zamówiliśmy u naszej zaprzyjaźnionej koleżanki Moniki.  MONIU DZIĘKUJEMY BARDZO , był piękny i przepyszny!! 
( Jak ktoś będzie chciał zamówić, to prosimy o kontakt prywatnie, torciki przeróżne i przepiękne - na każdą okazję).


Antosiowi torcik bardzo się spodobał , tak że rączki do niego wyciągał :)



 Wyciągnął i urwał nóżkę , a co tam :)




Ignaś grzecznie siedział u Wuja Piotrka na kolanach :) 


Wszyscy śpiewali sto lat i wznieśli toast za Antosia


no i wspólnie z mamą i tatą zdmuchnął pierwszą świeczuszkę!


Po toaście i torciku przyszła kolej na ,, wybieranie tego magicznego przedmiotu z którym niby ma iść przez świat " ( dodam że Ignaś na roczek chwycił różaniec, czy to coś będzie znaczyło to nie wiem, ale na razie się nie zapowiada , aniołkiem to on nie jest!! )

Idziemy, idziemy i......


chwycił długopis :) będzie PISARZEM :) może lepiej mu będzie szło pisane bloga niż mamusi :))


drugi był......różaniec :) pewnie to przez koraliki, bo kto się nie lubi nimi bawić 


no oczywiście jak Antoś wybierał to Ignaś nie chciał być gorszy i wybrał sobie kluczyk :)) i dziecko zadowolone z wyboru.


Zabawa trwała i trwała. Trochę wygłupów z Ciocią Madzią i Wujkiem Piotrkiem, zabawy i wspólne foteki :)) będą wspomnienia za kilkanaście lat.








A na koniec, Ignaś bardzo chciał,  by Wujek Piotrek poczytał mu bajeczkę - to kochany Wujek przyjechał poczytać i przysnął trzymając Ignasia za rączkę, a mama focie strzeliła o cichaczu :)


I tak oto zakończyliśmy ten wspaniały dzień.
Ciał.













poniedziałek, 6 stycznia 2014

BUŁECZKI NA MAŚLANCE czyli urzędowanie w kuchni...

UDAŁO SIĘ!!  HURA, zatem zdajemy relację z rodzinnego pieczenia bułeczek (dodam że mamy lewe ręce do pieczenia - drożdżówka nie wyszła :((  , ale na pocieszenie bułeczki są smaczne).

Zaczęło się rano, kiedy ujrzeliśmy słoneczko, naszła nas ochota na świeżutkie bułeczki.
Wysłaliśmy tatę do sklepu po drożdże i się zaczęło przygotowywanie ciasta.

Dla zainteresowanych podaję przepis.
Składniki:
-3 szklanki (po 250ml) mąki pszennej
- łyżka mąki ziemniaczanej
- łyżka cukru
- 4 dag drożdży
- 1/2 szklanki maślanki
- łyżeczka soli
- 1/3 szklanki oleju + 2 łyżki do miski i blachy
- jajko
- margaryna do formy
-1/2 szklanki ziaren sezamu ( my użyliśmy słonecznika , bo sezamu nie mieliśmy) 

Przygotowanie:
1. Drożdże rozkruszamy i zasypujemy cukrem. Odstawiamy, aż się rozpuszczą.
2. Mąki przesiewamy do miski. Dodajemy sól, maślankę, 1/2 szklanki wody, olej i rozczyn. Dokładnie mieszamy. Ciasto przekładamy na posypaną mąką stolnicę i zagniatamy ok 5 minut. Gdy jest zbyt klejące, podsypujemy mąką. Przykrywamy miską i odstawiamy na 5 minut.
3. Ciasto wyrabiamy ok 3 minut. Przekładamy do miski wysmarowanej łyżką oleju, przykrywamy folią spożywczą i odstawiamy na ok. godzinkę aż urośnie.
4. Formujemy z ciasta bułeczki i układamy na natłuszczonej blasze. Przykrywamy ściereczką na kolejne 20 minut.
5. Bułeczki smarujemy jajkiem rozkłóconym z łyżką wody i posypujemy sezamem (my posypaliśmy słonecznikiem łuskanym).
Pieczemy ok 15 minut w temp 220 stopni.

SMACZNEGO!

A tak to się działo u nas w kuchni.


















Gorąco polecamy pyszne bułeczki! 
Ciał.