Dziś brzydka pogoda za oknem, więc już o 10.00 wybraliśmy się na zamknięty plac zabaw Summer Baby w Wejherowie by dzieciaki poszalały.
Dzień wcześniej mama przygotowała z tatą kilka przekąsek i na szybko dekoracje w pokoju. Mama niestety z tego wszystkiego zdjęć potraw nie zrobiła, ale przepisy umieszczę w innym poście.
A tak wyglądał urodzinowy popołudniowy dzień.
Na urodzinkach nikogo z rodzinki nie zabrakło (18 osób) w jednym małym pokoju - ciasno było, ale wszyscy się jakoś pomieściliśmy.
Ignaś witał wszystkich gości z uśmiechem od ucha do ucha. Już dzień wcześniej, jak robiliśmy dekoracje co chwilę pytał : ,,jutro przyjdą goście? wszyscy ?" :)
Na każdy otrzymany prezent bardzo się cieszył i skakał z radości.
Pierwsza zjawiła się Prababcia Elżbieta i pamiątkowe foto powstało.
Ciocia Madzia i Wujo Piotrek zjawili się z poskręcanymi balonami ( po nocy skręcali pierwszy raz pieska i samolot z filmem montażowym z youtube :))
Ciocia Beata Wujek Witek, Maciek i Prababcia Franciszka.
Babcia Ewa i Dziadzia Zdzisiu i od nich Ignaś i Antoś dostali po wielkich sówkach filcowych.
Dziadzia Michał.
Bukiet z lizaków, miś i wielkie drugie autko od Cioci Marysi i Łukasza.
A na koniec Ciocia Gosia, Janek i Szymon.
I wszyscy w komplecie :)
Imprezkę zaczęliśmy od torciku - Mucha w mucholocie, tak jak ostatnio od naszej zaprzyjaźnionej Moni - znów przepyszny, zjedzony prawie w całości ( 2 kawałki się ostały, akurat dla mamy i taty do dzisiejszej porannej kawki ). Monia talent ma do pieczenia i do dekoracji, mówi że podnosimy jej poprzeczkę. Moniu DZIĘKUJEMY i Goście również :)) mniam.
Tutaj możecie zobaczyć torcik sówkowy z I Urodzinek Antosia.
Powiem Wam tak. Niby dla dzieci ale świetna sprawa.
- porządnie zrobiony
- 4 x zoom
- 256MB
- dopasowany do rączek dziecięcych
- łatwy w obsłudze
- pełno różnych efektów
- 5 gier
- możliwość filmowania
- ruchomy obiektyw 180 stopni ( można robić sobie zdjęcia)
- duży ekran
- wbudowana lampa błyskowa
Wszyscy po kolei sprawdzali jak działa, jakie efekty i każdy został uwieczniony na zdjęciu przez Ignasia.
Ignaś dziś pierwsze co, jak wstał, wziął aparat i poszedł robić zdjęcia śpiącemu tacie, a później fotografował swoją książeczkę.
Po cieście przyszedł czas na małe przekąski, kilka sałatek, bigosik i kotleciki w cieście francuskim.
Pogaduszki i pogaduszki do wieczorka :))
A na koniec jeszcze parę zdjęć.
I to tyle, minęło i już się 3 urodzinki Ignasia się nie powtórzą. Fajnie było.
Ciał.


Ale piękny tort! Gdzie można taki zamówić? My co prawda właśnie jesteśmy po 3 urodzinach ale może przydadzą się nam namiary na przyszły rok :) Bo tort w moim wykonaniu wołał (jeśli chodzi o wygląd) o pomstę do nieba ;)
OdpowiedzUsuńMiętus też dostał na 3 urodziny ten aparat. Jest rewelacyjny :) Zapraszamy do nas na opis testu: http://www.cudowneipozyteczne.pl/2015/11/mietus-fotografem-1.html